Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
Blog > Komentarze do wpisu

"Szatan wysyła do mnie SMS-y", twierdzi ksiądz egzorcysta

SMS-y z groźbami i wyzwiskami otrzymuje ksiądz Marian Rajchel z Jarosławia. Kapłan przekonuje, że autorem tych wiadomości jest szatan.

Szatan wysyła SMS-y

Ksiądz Marian Rajchel to znany podkarpacki egzorcysta. O sposobach działania „złego ducha” opowiadał podczas niedawnych Franciszkańskich Spotkań Młodych w Kalwarii Pacławskiej. Jak pisze „Życie Podkarpackie”, duchowny wspomniał o SMS-ach które od pewnego czasu otrzymuje od szatana. Według księdza, ich bezpośrednim nadawcą jest dręczona przez demona osoba, której próbował pomóc. Serię nieprzyjemnych wiadomości otrzymał z telefonu jednej z „opętanych” nastolatek: „Jutro zdechniesz”, albo: „I tak do mnie wróci, nie wyjdzie z tego piekła. Ona jest moja, podpisała mnóstwo cyrografów. Każdy, kto się będzie za nią modlił, zdechnie”.

Ksiądz Marian Rajchel, egzorcysta
Ksiądz Marian Rajchel, egzorcysta: ''Szatan przysyła mi SMS-y"

„To mówi szatan”

Ksiądz Marian Rajchel twierdzi, że autorem SMS-ów nie jest pisząca je osoba, lecz zły duch, który przez nią działa. Egzorcysta tłumaczy, że często właściciel komórki nie ma świadomości, że w ogóle sięgał po telefon. Kapłan uważa, że to walka dobra ze złem, a szatan wypowiada się do niego wprost: „Zamknij się, klecho. I tak wszystkich nie uratujecie. Idiota. Ty żałosny stary klecho, długo już nie pociągniesz”, przytacza kolejnego SMS-a i podkreśla, że te groźby nie budzą w nim strachu, lecz chęć ratowania opętanych.  

Egzorcysta podczas Franciszkańskich Spotkań Młodych przestrzegał przed okultyzmem, jasnowidztwem oraz talizmanami, które mają przynosić szczęście. Według duchownego to furtki, przez które wpuszczamy do umysłu „złego ducha”.

„Bez wiary w złe duchy nie da się być w Kościele”

W wywiadzie dla katolickiego portalu Opoka.org.pl ksiądz Marian Rajchel powiedział: Kościół nigdy nie wątpił w istnienie i szkodliwe działanie złego ducha. Biblia wyraźnie stwierdza, kto skusił pierwszych rodziców do grzechu, kto kusił Pana Jezusa. Tu nie ma wątpliwości! Pytanie dotyczy konieczności uwierzenia. Mamy obowiązek wierzyć w prawdy wiary, choć nie wszystkie zostały zdogmatyzowane. Trzeba wierzyć zarówno w istnienie aniołów, jak i złych duchów. Bez tej wiary nie da się być w Kościele.

„Opętanie” z punktu widzenia medycyny

W zasadzie wszystkie fenomeny towarzyszące opętaniom i egzorcyzmom zostały wyjaśnione przez naukę, wskazuje Mariusz Agnosiewicz w artykule opisującym egzorcyzmy. Współcześnie objawy opętania zostały przyporządkowane jednej jednostce chorobowej, zwanej zaburzeniem transowym i opętaniowym  Są  dowody na neurobiologiczne podłoże tego schorzenia: przyczyną zaburzenia transowego może być schizofrenia, padaczka, zespół Tourette’a, depresja egzogenna, delirium, zespół stresu pourazowego, demencja, uraz mózgu, alkoholizm czy amnezja funkcjonalna. Jednak najczęstsze przyczyny to urazy psychiczne.

Kapłani, jako osoby głęboko wierzące w istnienie szatana i jego udział w opętaniach, mogą wpaść w pułapkę własnych wyobrażeń, pisze Agnosiewicz. Przeprowadzający egzorcyzmy ksiądz może nabawić się tzw. paranoi indukowanej. Ma ona dwie odmiany: w pierwszym wariancie ksiądz jest ofiarą zaburzania, a w drugim - jego źródłem, bo wywołuje objawy u egzorcyzmowanej osoby.

Egzorcyści jak kapelani i katecheci?

Teoretycznie egzorcyści podlegają kontroli biskupów, ale hierarchowie Kościoła katolickiego nie są specjalistami w dziedzinie psychiatrii. Nie wymagają od egzorcystów prowadzenia statystyk – nie wiadomo, ilu „opętanych” zostało uwolnionych od „demonów”, nieznane są również długofalowe skutki tej „terapii”. Prawdopodobnie egzorcyści blokują wielu chorym dostęp do psychiatry albo opóźniają rozpoczęcie racjonalnego leczenia. Psycholog społeczny dr Jarosław Klebaniuk uznaje to wręcz za jeden z objawów walki ideologicznej i ekonomicznej Kościoła. Niedługo doczekamy się, że egzorcyści będą pobierać państwowe pensje, podobnie jak kapelani i katecheci, mówi psycholog. Gdyby do tego doszło, to z pewnością Polska stała by się światowym centrum opętań i ich pseudoleczenia. 

Źródła: www.zycie.pl, www.focus.pl

niedziela, 27 lipca 2014, free.mind

Polecane wpisy