Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
Blog > Komentarze do wpisu

Ks. Paweł Bortkiewicz uważa, że miejsce opozycji jest w więzieniu

Miejscem aktywności polityków opozycji „powinny być kabarety, najlepiej zakładane za więziennym murem” , powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz, wykładowca Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie.

W felietonie dla Telewizji Trwam ksiądz Bortkiewicz pochwalił obecną władzę oraz potępił działania opozycji, zwłaszcza jej grudniowy protest w Sejmie.

Ktoś chce pracować nad tym, jak mają żyć polskie rodziny, ile pieniędzy przeznaczyć na rozwój przemysłu, edukacji, zbrojeń, na pomoc społeczną, na usługi zdrowotne. A ktoś kpi z tej pracy, bełkocze o sprawach zupełnie niezwiązanych z przedmiotem obrad, mówiąc językiem współczesnym - lansuje sam siebie. A później ten bełkot zostaje nazwany patetycznie „walką o wolność”, powiedział ksiądz przed kamerą TV Trwam.

Prezydent Andrzej Duda i ksiądz Paweł Bortkiewicz
Prezydent Andrzej Duda i ksiądz Paweł Bortkiewicz podczas powołania członków Narodowej Rady Rozwoju

Opozycja jako „banda przygłupów”

Posłów opozycji, protestujących przeciwko nieprawidłowościom przy uchwalania budżetu i przeciwko ograniczeniom praw dziennikarzy w Sejmie ksiądz nazwał „pseudobojownikami”. Wielu z nas zapamięta tych ludzi, przepraszam za określenie, jako bandę przygłupów, mówił wykładowca UAM. Jego zdaniem, dla takich ludzi nie może być i nie mam miejsca w polityce. Ich właściwym miejscem aktywności powinny być kabarety, ale najlepiej takie, które byłyby zakładane za więziennym murem.

Naukowcy protestują

Część poznańskiego środowiska naukowego jest zbulwersowana słowami ks. prof. Pawła Bortkiewicza. Określanie przeciwników politycznych mianem „przygłupów” i publiczne postulowanie, by znaleźli się w więzieniu świadczy o skrajnej tendencyjności i o postawie niegodnej uczonego, profesora teologii chrześcijańskiej, czytamy w liście podpisanym przez grupę naukowców UAM.

Ich zdaniem, język, którym posługuje się ksiądz Bortkiewicz to publiczna zachęta do aktów nienawiści, a być może i przemocy fizycznej wobec wszystkich zwolenników i obrońców porządku konstytucyjnego. Naukowcy przypominają, że demokratyczna opozycja działa legalnie, a jej protesty to następstwo łamania praw obywatelskich i Konstytucji.

Źródła: wiadomosci.onet.pl, poznan.wyborcza.pl

wtorek, 31 stycznia 2017, free.mind

Polecane wpisy