Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
Blog > Komentarze do wpisu

Dzieci księży - temat tabu

Od 10 do 15 procent polskich księży katolickich ma dzieci - wynika z badań prof. Józefa Baniaka. Jednak dzieci księży to wciąż w Polsce temat tabu, nie tylko dla Kościoła.

Ukazała się właśnie książka Marty Abramowicz Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica, zawierająca rozmowy z dziećmi księży katolickich. Autorka mówi, że bardzo trudno było do nich dotrzeć, bo wokół tego tematu panuje zmowa milczenia, nie tylko wśród księży, ale również wśród parafian. Dla Kościoła problem pojawia się wtedy, gdy prawda wychodzi na jaw i wierni się burzą. Jeśli wszystko jest po cichu, wtedy jest w porządku, mówi Abramowicz. 

Nigdy nie powiedziałem do niego: tato

Dzieci księży

Historie dzieci księży pokazują ludzkie dramaty. Np. Jacek był wychowywany przez matkę i dziadków.  Boli mnie, że ojciec wybrał Kościół, mówi Jacek, dzisiaj już dorosły mężczyzna. Może gdyby nie celibat, bylibyśmy razem? Nigdy nie powiedziałem do niego: tato. Jest dla mnie kolegą, partnerem biznesowym, doradcą. Nie rozmawiamy na tematy osobiste. 

Jacek opowiada, że poznał drugie życie księży: Jak ksiądz małolatom z chórku stawiał piwo, a potem z dziewczynami zamykał się w pokoju. Najlepszy przyjaciel ojca, zakonnik, gej, poszedł z młodymi chłopakami, zrobili mu zdjęcie, szantażowali i płacił. Do mnie też startował jeden seminarzysta. Rękę na kolanku kładł, mówił "potrzebuję cię" i był tak napalony, że musiałem przed nim uciekać.

Jak normalni faceci mają wytrzymać bez seksu całe życie?, zastanawia się Jacek. Nic dziwnego, że potem im odbija. Idą do seminarium i myślą, że ich fantazje znikną przy Bogu, że ich to uleczy. A wystarczą podstawy genetyki, żeby wiedzieć, że to niemożliwe.

Natury nie da się oszukać

Prof. Józef Baniak
Prof. Józef Baniak: biskupi wiedzą, ale się nie przyznają

Jeśli zakazujemy człowiekowi realizacji jego naturalnej seksualności, zaczynają się kłopoty, mówi prof. Józef Baniak, socjolog religii z UAM. Podkreśla, że człowiek jest bytem społecznym i bez innych ludzi, także w wymiarze związków emocjonalnych, nie potrafi normalnie funkcjonować. Zakaz życia w małżeństwie i rodzinie wywołuje u wielu księży zaburzenia osobowości. 

Potrzeba legalnego związku z kobietą i posiadania dzieci to dla księży katolickich tylko sfera marzeń. A więc żyją w konkubinatach, małżeństwach nieformalnych. Wiedzą o tym biskupi, ale do tej wiedzy się nie przyznają. Wyniki prowadzonych od trzydziestu lat badań prof. Baniaka pokazują, że 60 proc. polskich księży pozostaje w związkach z kobietami, a 10–15 proc. ma z nimi dziecko (link). Wielu tych księży cierpi, bo nie respektując celibatu, łamią przysięgę - ale popęd płciowy lub chęć posiadania żony i rodziny są silniejsze.

Zmusić Kościół do reakcji

Ukryte dzieci Boga

Problem dzieci księży nie jest specyficzny dla Polski - istnieje w wielu krajach, w których działa Kościół katolicki. W Niemczech w 2004 r. ukazała się książka „Gottes heimliche Kinder” (Ukryte dzieci Boga), w której dzieci księży opowiadają o swoim losie, o upokorzeniach, zagubieniu, walce o uznanie i tęsknocie za ojcem. Najbardziej pragną przestać się już wstydzić i ukrywać.

Szacuje się, że spośród 17 tys. księży w Niemczech aż 9 tys. żyje w ukrytych związkach z kobietami. Z tych związków narodziło się około 3000 dzieci - ojcowie zwykle wypierają się ich, a władze niemieckiego Kościoła akceptują tę sytuację i pozostawiają matki z dziećmi samym sobie. Olivier, syn księdza, przełamał wstyd i publicznie ujawnił swojego ojca: Chciałbym nie tyle mojego ojca zmusić do reakcji, co przede wszystkim Kościół z jego hipokryzją. Chcę mu uświadomić cierpienia wszystkich dzieci i kobiet księży.

Wizerunek Kościoła ważniejszy niż dobro dzieci

Artur Nowak
Artur Nowak: żeby nie było zgorszenia

Oferta biskupów dla księży ojców jest jasna: możesz dalej być księdzem, ale dziecka musisz się wyrzec, mówi prawnik Artur Nowak, współautor książki Żeby nie było zgorszenia. To oferta bezduszna i nieludzka. Kościoła nie obchodzą ani dzieci księży, ani matki tych dzieci. Co powiedział bp Marian Gołębiewski matce dziecka spłodzonego przez księdza Wal­de­ma­ra Ir­ka? Tyl­ko ty­le, że po śmier­ci księ­dza Ir­ka „nic dla niej nie ma”. 

Zdaniem Artura Nowaka, problem dzieci duchownych pokazuje, że dla Kościoła własny nieskazitelny wizerunek jest znacznie ważniejszy niż dobro dzieci. Biskupom zależy jedynie na tym, aby informacje o dzieciach księży i związkach księży z kobietami nie przedostawały się do mediów i nie bulwersowały opinii publicznej.

Wszyscy jesteśmy winni

Marta Abramowicz
Marta Abramowicz: dzieci księży to nasza wspólna tajemnica

W katolickim społeczeństwo kobieta wychowująca dziecko księdza uwa­ża­na jest za dziw­kę, któ­ra uwio­dła du­chow­nego. Ska­zu­je się ją - i jej dziec­ko czy dzie­ci - na ży­cie na mar­gi­ne­sie.

Mężczyznę się oczyszcza z grzechów, a kobieta jest winna, mówi Marta Abramowicz. Ona ściągnęła "hańbę" na księdza, ona jest przyczyną zgorszenia. Tak sądzą głównie ludzie wierzący i związani z Kościołem, ale również osoby mniej religijne mają swój udział w podtrzymywaniu tego przekonania, kiedy milczą i nie chcą dostrzegać problemu.

Wielu z nas dla świętego spokoju posyła dzieci na religię i wpuszcza księży po kolędzie, lecz milczy na temat dzieci porzucanych przez ich ojców w sutannach. Bo takie są normy we wspólnocie, w której żyjemy, mówi Marta Abramowicz. Dlatego podtytuł jej książki brzmi Nasza wspólna tajemnica.

Źródła: www.wysokieobcasy.pl, wiadomosci.wp.pl, www.newsweek.pl, krytykapolityczna.pl, www.buecher.de

poniedziałek, 22 października 2018, free.mind

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: adam, *.coffswifi.net
2018/10/25 15:52:27
Kościół katolicki jest bezlistosny i obłudny. W Polsce ma się dobrze z powodu zacofanej postawy większości społeczeństwa. Ale na szczęście ludzie zaczynają dostrzegać zepsucie Kościoła, demaskuje to np. film Kler. Może w Polsce zmieni się coś na lepsze i zostaną zmarginalizowani ci decydenci, śmiesznie po szamańsku ubrani. Kobiety walczcie o to, wszyscy o to walczmy.
-
Gość: Mario, *.k25pack.cz
2018/10/25 17:58:24
Ksiądz to taki facet, do którego obce dzieci zwracają się - ojcze, a własne - wujku.
-
2018/10/25 20:42:59
Jakim trzeba być zwyrodnialcem, żeby porzucać własne dzieci i nie przyznawać się do nich. A jednocześnie prawić kazania o moralności i wyliczać ludziom grzechy. To wszystko akcpetują biskupi. Coś obrzydliwego.
-
Gość: Taka Prawda, *.play-internet.pl
2018/10/30 21:48:23
A podobno miał to być święty Jezusowy kościół rzymskokatolicki ??A tu coraz więcej skandali w wykonaniu kleru tzw, świętych ojców....
,A najbardziej niesamowite jest to, że każdą ujawnioną prawdę, o zboczeniach i wynaturzeniach księży,hierarchia kościelna,twierdzi ,że to atak na kościół i na boga..
-
Gość: Aureliusz, 198.7.62.*
2018/11/04 19:29:11
Jak wam się Kościół nie podoba, to przecież chodzenie do Kościoła nie jest obowiązkowe...
Kto nie chce niech nie idzie...
Niech idzie na paradę LGBTQWERTY, marsz łobrońcuf konstytucyji albo w marszu o pełną legalizację aborcji lub eutanazji...
Ci którzy pójdą w tym ostatnim niech od razu wypełnią druczek zgody na szybką eutanazje...
kilku głąbów mniej, świat odetchnie z ulgą...