Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
Blog > Komentarze do wpisu

Jak Stanisław Piotrowicz bronił księdza pedofila

Jest nagranie wideo, na którym prokurator Stanisław Piotrowicz, dziś poseł PiS, oczyszcza z pedofilskich zarzutów byłego proboszcza z Tylawy. Dzieci były szczęśliwe, zadowolone, mówi Piotrowicz.

Przeczytajcie, zobaczcie i podajcie dalej. Tak prokurator Piotrowicz umarzał śledztwo ws. księdza pedofila. Dla niego ksiądz z Tylawy w 2001 r. nie robił przecież nic złego…, napisała w opisie filmu Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka koła Liberalno-Społeczni. To ona ujawniła nagranie w mediach społecznościowych.

Prokurator Piotrowicz jako szef Prokuratury Rejonowej w Krośnie służbowo nadzorował postępowanie wstępne w sprawie księdza pedofila Michała M. z Tylawy. Na ujawnionym nagraniu  mówi: Ksiądz w swoich zeznaniach potwierdził, że istotnie, brał dzieci na kolana, a czynił to podczas lekcji religii. Dzieci spontanicznie przybiegały do niego, obejmowały go. On również dzieci przytulał do siebie, głaskał, zdarzało się też i tak, że pocałował (…). Dzieci były szczęśliwe, zadowolone. Nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego.

To wideo to najpewniej tzw. setka nakręcona po słynnej konferencji prasowej, którą Piotrowicz, ówczesny prokurator rejonowy w Krośnie, zorganizował w listopadzie 2001 r., pisze w „Gazecie Wyborczej” Małgorzata Bujara, która relacjonowała wówczas tę konferencję dla „GW”. Prokurator Piotrowicz informował wtedy o umorzeniu śledztwa w sprawie molestowania dziewczynek przez proboszcza Michała M.

Rok 2001, sprawa księdza pedofila z Tylawy

W swojej relacji z tamtej konferencji prasowej Małgorzata Bujara napisała, iż prokurator rejonowy przekonywał, że czyny proboszcza z Tylawy nie miały podtekstu seksualnego. A zeznania o dotykaniu intymnych miejsc tłumaczył tym, że... ksiądz ma zdolności bio­en­er­go­te­ra­peu­tycz­ne. Prokurator tak wyjaśniał postępowanie proboszcza: Dla dzieci nocowanie w obcym domu jest atrakcją. Kąpiel wynikała zaś z tego, że dzieci były brudne. Całowanie w usta według niego było na zasadzie „daj ciumka” czy „gilgotania brodą”.

Śledztwo jednak wznowiono po interwencji Ministerstwa Sprawiedliwości. Ostatecznie ksiądz Michał M. został skazany za seksualne molestowanie sześciu dziewczynek, choć wyrok był łagodny, jak to często bywa w przypadku księży: dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat.

W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in., że duchowny brał dziewczynki na kolana, wkładał ręce pod bluzkę, dotykał piersi, wkładał rękę do majtek i dotykał krocza, całował w usta z penetracją językiem jamy ustnej, wkładał palec do pochwy, dotykał nóg powyżej kolan

Piotrowicz: Z tą sprawą nie miałem żadnego kontaktu

Do tej pory Stanisław Piotrowicz wszystkiemu zaprzeczał. W sprawie księdza pomówionego o molestowanie seksualne dzieci nie wydawałem postanowienia o umorzeniu postępowania. Przypisywane mi wypowiedzi są nieprawdziwe, a dobór rzekomo wypowiadanych słów i ich kompilacja ma na celu ośmieszenie i zdyskredytowanie, napisał Piotrowicz trzy lata temu, gdy po wyborach do Sejmu dziennikarze przypomnieli mu sprawę księdza pedofila z Tylawy. 

Teraz, po ujawnieniu nagrania, poseł Stanisław Piotrowicz ponownie wszystkiemu zaprzecza. W Sejmie, w obecności dziennikarzy, zagroził sądem posłance Scheuring-Wielgus. Z tą sprawą nie miałem żadnego kontaktu. Nie odpowiedział jednak na pytanie posłanki o swoje wypowiedzi na konferencji prasowej w 2001 roku. Za rozpowszechnianie nieprawdy poniesie pani konsekwencje, ponownie zagroził poseł PiSPosłanka jeszcze raz powtórzyła: Pan kłamie, panie prokuratorze.

Bujara: Piotrowicz to człowiek bez honoru

Zdaniem Małgorzaty Bujary, ujawnione nagranie jest dowodem na to, że poseł Piotrowicz to człowiek bez honoru. Nie potrafił w 2001 r. rzetelnie nadzorować śledztwa, autoryzował jego umorzenie, dziś nie umie się przyznać do błędu. Kłamie.

Dziennikarka przypomina, że Stanisław Piotrowicz nie jest szeregowym posłem, lecz przewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Jest także twarzą pisowskich zmian w Trybunale Konstytucyjnym, sądach i Sądzie Najwyższym.

Gorliwy katolik odznaczony przez arcybiskupa

W tygodniku "Polityka" Joanna Podgórska opisuje religijne zaangażowanie Stanisława Piotrowicza, niegdyś członka egzekutywy PZPR w krośnieńskiej prokuraturze: partyjny prokurator w stanie wojennym, został gorliwym katolikiem po 1989 r. Współtworzył krośnieńskie parafialne radio i miesięcznik. Jest członkiem Rady Społecznej Archidiecezji Przemyskiej, częstym gościem Radia Maryja i Telewizji Trwam. Abp Józef Michalik odznaczył go złotym medalem Pro Ecclesia Premisliensi, przyznawanym świeckim za działalność na rzecz lokalnego Kościoła. Księdza pedofila z Tylawy bronili ramię w ramię. Arcybiskup w liście do wiernych nazwał go „gorliwym kapłanem, do którego nie ma zastrzeżeń”

Źródła: wiadomosci.wp.pl, wiadomosci.wp.pl, wyborcza.pl, www.polityka.pl

niedziela, 07 października 2018, free.mind

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Krzych, 176.10.99.*
2018/10/09 10:19:15

Niestety tacy ludzie rządzą dziś Polską, a suweren bije brawo. Jak nisko upadliśmy...