Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
Blog > Komentarze do wpisu

Ks. Roman Kramek skazany za gwałt pełni posługę. Kryli go arcybiskupi

Polski ksiądz Roman Kramek kilkanaście lat temu został skazany w USA za napaść seksualną na 17-letnią dziewczynę. Po deportacji do Polski pracował z młodzieżą. Od 2009 roku jest proboszczem w warmińskim Orzechowie.

W 2002 roku 17-letnia Amy z miasta New Britain została zgwałcona przez taksówkarza. Odwiedził ją w domu ksiądz Roman Kramek, oferując dziewczynie pomoc terapeutyczną. Amy zeznała później na policji, że ksiądz ją zgwałcił.

Seks jako terapia

Polski duchowny wyjaśniał, że dziewczyna nie stawiała oporu, choć nie powiedziała „tak”. Wydawała się obojętna i nie byłem pewien, czy to z powodu stanu jej umysłu, czy leków, mówił katolicki duchowny.

Powiedział, że stosunek z dziewczyną  traktował jako metodę terapeutyczną, która miała pomóc jej zapomnieć o złych doświadczeniach napastowania seksualnego w przeszłości. Ksiądz Roman Kramek tłumaczył: Chciałem pokazać jej, że stosunek seksualny z mężczyzną może być przyjemny.

Niska kara i deportacja do Polski

Ksiądz Roman KrameK
Ks. Roman Kramek od 2009 roku jest proboszczem we wsi Orzechowo na Warmii

Zgodnie z prawem stanowym, psychoterapeuci ani osoby duchowne nie mogą uprawiać seksu z osobami, którym pomagają, pisał dziennik "The New York Times", który zamieścił artykuł w sprawie polskiego księdza.

Sąd skazuje Romana Kramka na 9 miesięcy więzienia i jest to minimalny wymiar kary za napaść seksualną drugiego stopnia. Sędzia Susan B. Handy tłumaczy, że wydała wyrok w ramach ugody, aby zamknąć sprawę i oszczędzić Amy dalszych upokorzeń.

Kramek zaakceptował ugodę, przyznając się w ten sposób do zarzucanego mu przestępstwa. W przeciwnym razie rozpocząłby się proces, w którym ksiądz zostałby osądzony przez ławę przysięgłych. Groziłoby mu do dziesięciu lat więzienia.

Roman Kramek wyszedł z więzienia w 2005 roku i od razu został deportowany do Polski, gdzie kontynuował posługę duszpasterską. Portal OKO.press ustalił, że sądowy wyrok ciążący na księdzu Romanie Kramku ukrywali przed Watykanem trzej warmińscy arcybiskupi: Edmund Piszcz, Wojciech Ziemba i Józef Górzyński. 

Wsparcie arcybiskupów

Arcybiskup Edmund Piszcz za pośrednictwem swojego rzecznika bronił księdza Kramka i podjudzał wiernych przeciwko jego ofierze. Ukrywał przed Watykanem występek księdza. Urzędujący od 2006 roku arcybiskup Wojciech Ziemba zignorował wyrok amerykańskiego sądu, który zabronił Kramkowi nienadzorowanych kontaktów z dziećmi i młodzieżą. Obecny arcybiskup Józef Górzyński odpowiada za to, że ksiądz Kramek do dziś jest proboszczem parafii, udziela spowiedzi, opiekuje się ministrantami i prowadzi rekolekcje.

Edmund Piszcz, Wojciech Ziemba, Józef Górzyński
Arcybiskupi, na których mógł liczyć ks. Roman Kramek:
Edmund Piszcz, Wojciech Ziemba, Józef Górzyński

W rozmowie z dziennikarzem po mszy w warmińskim Orzechowie ksiądz Kramek przedstawił swoją wersję wydarzeń: Ja się nie przyznałem, ja przyjąłem ugodę. Gdyby powiedzieli, że miałem stosunek z żyrafą, to też bym się przyznał. Adwokat powiedział mi: "Albo się zgodzisz, albo przez następne kilka lat będziesz czekał na proces". A ja nie miałem pieniędzy! Ksiądz Roman Kramek przekonywał, że nie udowodniono mu żadnego gwałtu.  

Ksiądz Kramek jako ofiara systemu

Miasto New Britain to duże skupisko Polaków. Gdy Kramkowi postawiono zarzuty, polscy parafianie utworzyli komitet "Polska Braterska Pomoc", by zbierać pieniądze na kaucję i adwokata dla księdza. Proboszcz Paul Wysocki zgwałconą dziewczynę nazwał zdzirą i mówił, że Kramek mógł zostać wrobiony w gwałt.

Wielu parafian też tak sądziło. Polacy szeptali przy mnie, gapili się, wskazywali mnie palcami, dręczyli moją babcię, opowiadała dziennikarce. Niedługo po zajściu dziewczyna zostaje zwolniona ze sklepu, w którym pracowała. Spodziewałam się, że to ja zostanę obwiniona, bo w polskiej tradycji księża są jak święci. Nie robią niczego złego. Później Amy samookalecza się, trafia na oddział psychiatryczny, bierze leki. Jest wierząca i modli się za księdza Kramka.

Lekarka Lucyna Kołakowski, która zainicjowała "Polską Braterską Pomoc", ma wyrobione zdanie w tej sprawie: Ksiądz jest ofiarą systemu, w trudnym dla Kościoła czasie.

Źródła: oko.press, www.nytimes.com

- aktualizacja z 21.10.2018 -

Trzy dni po nagłośnieniu przez media sprawy księdza Romana Kramka, a trzynaście lat po wyroku za napaść seksualną, arcybiskup Józef Górzyński zawiesił ks. Kramka i skierował sprawę do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary (link).

czwartek, 18 października 2018, free.mind

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Jerry Inkwizytor, *.centertel.pl
2018/10/18 15:00:03
Biedny ten ks.Roman Kramek. Wychodzi na to, że to on był ofiarą tej dziewczyny. Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że najwłaściwszą karą dla tych pedofili w sutannach oraz hierarchów, którzy ich kryją, byłoby publiczne palenie na stosie. Kler katolicki sam kiedyś stosował tą karę, więc dlaczego nie wrócić do niej??
-
2018/10/28 17:59:10
Przez kilkanaście lat kolejnym biskupom warmińskim nie przeszkadzało, że przestępca seksualny jest proboszczem. Zareagowali dopiero wtedy, gdy sprawę nagłośniły media. To pokazuje "szczerość" intencji polskich hierarchów w walce z pedofilią. Ma rację prof. Tadeusz Bartoś, gdy mówi, że duchowni to jedna z najbardziej zdemoralizowanych grup społecznych w Polsce.
-
Gość: Romano, *.hsd1.ct.comcast.net
2018/12/12 03:16:21
Kolakowska bronila go bo mieszkal na jej posiadlosci................musial robic jej dobra robote!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!