Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
RSS
sobota, 29 marca 2014

Kościół zdaje się największym przegranym transformacji , mówi Andrzej Stasiuk, poeta, pisarz i publicysta, podsumowując 25 lat wolnej Polski.

Andrzej Stasiuk
Andrzej Stasiuk twierdzi, że Kościół
''nie potrafi się przyzwoicie zachować''

Zdaniem pisarza, Kościół nie umie korzystać z wolności, tylko wierzga i kąsa. Dzieli, oskarża, stygmatyzuje. Po prostu nie potrafi się przyzwoicie zachować.

Andrzej Stasiuk podkreśla, że przez wiele lat Kościół miał niemal nieograniczoną władczą i dlatego zapomniał,  co znaczy proste pojęcie: zachowywać się przyzwoicie.

Pisarz odnosi się do niektórych wypowiedzi ludzi Kościoła, którzy przekonują, że dziś w Polsce panuje zniewolenie większe niż w czasach PRL. Jego zdaniem, jeśli ktoś mówi takie rzeczy, to musi mieć nierówno pod biretem albo mieć słabą odporność na sugestie szatana. Co na jedno wychodzi.

Pisarz zauważa, że zmienia się stosunek Polaków do Kościoła katolickiego i księży. Jak widać, nareszcie lud wstaje z kolan. Kiedyś byłoby nie do pomyślenia, by wyjść z kościoła, jeśli się słyszy, że ksiądz gada bzdury.

Źródło: wyborcza.pl

piątek, 28 marca 2014

Wybory na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski wygrał abp Stanisław Gądecki.

Abp Stanisław Gądecki
Abp Stanisław Gądecki ''uczestniczył
w kryciu księdza odpowiedzialnego
za śmierć dziecka swojej partnerki'',
mówi Roman Kurkiewicz

Nie wiążę żadnych nadziei z wyborem arcybiskupa Gądeckiego, powiedział w radiu TOK FM Roman Kurkiewicz, publicysta i wykładowca w Collegium Civitas. 

Zdaniem Kurkiewicza, abp Gądecki to przedstawiciel tego Kościoła, który dba głównie o własny interes materialny. Publicysta przypomina, że nowy przewodniczący Episkopatu wsławił się m.in, tym, że w Poznaniu odbierał budynki szkołom, żądając milionowych odszkodowań.

Ma też kłopot z nieokiełznanym rozerotyzowaniem kleru. Uczestniczył w kryciu księdza odpowiedzialnego za śmierć dziecka swojej partnerki. Tego, który słuchał muzyki, kiedy na plebanii w pokoju obok kobieta rodziła martwe dziecko. To abp Gądecki wysłał tego księdza na Ukrainę, by odpoczął i popracował z dala od mediów, powiedział Roman Kurkiewicz.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

czwartek, 27 marca 2014

Budowa Świątyni Opatrzności Bożej ślimaczy się już od wielu lat. Ponieważ wierni Kościoła katolickiego nie byli skłonni, mimo nawoływań hierarchów kościelnych, jej sfinansować z dobrowolnych datków, zaangażowano do jej budowy polityków, którzy wspierają budowę świątyni z naszych podatków,  mówi w wywiadzie dla "Onetu" Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberte".

Nie udało się przekazać 20 mln zł z rezerwy celowej (zakwestionowałby to zapewne Trybunał Konstytucyjny), więc środki publiczne idą z budżetu Ministerstwa Kultury. Zapisana w konstytucji neutralność światopoglądowa państwa to bajeczka dla naiwnych, mówi Jażdżewski.

Zawiadomił on prokuraturę o przekroczeniu uprawnień przez ministra kultury, który przyznał 6 mln zł dotacji na budowę muzeum w Świątyni Opatrzności. Prokuratura wszęła śledztwo w tej sprawie.

Źródło: wiadomosci.onet.pl

środa, 26 marca 2014

Niedokończony rozrachunek. Rola Kościoła katolickiego w HolocauścieW Niedokończonym rozrachunku Daniel Jonah Goldhagen podejmuje dociekliwe śledztwo w sprawie udziału Kościoła katolickiego w Holocauście.

Dowodzi, że współodpowiedzialność Kościoła i jego papieża za prześladowania Żydów sięga o wiele głębiej niż wcześniej sądziliśmy. Hierarchowie byli w pełni świadomi prześladowań. Nie mówili o tym głośno i nie wzywali do oporu. Zamiast tego często prześladowania te popierali. Niektórzy duchowni nawet osobiście uczestniczyli w masowych mordach.

Autor przedstawia także plan oceny moralnej Kościoła i kleru jako współwinnych Zagładzie - oceny opartej na standardach etycznych, jakie w naszym kręgu kulturowym powszechnie uznaje się za obowiązujące. Wiele uwagi poświęca pojęciu zadośćuczynienia i pokazuje, że Kościół nie chce uznać tego ciążącego na nim, zgodnie z jego własnym nauczaniem, obowiązku.

Przeczytaj fragment książki ->
Kup książkę ->

wtorek, 25 marca 2014

W rocznicę katastrofy smoleńskiej mają być odwołane lekcje, zaplanowano przemarsz ulicami i mszę w kościele  Taki scenariusz na 10 kwietnia przygotowano dla uczniów z podwarszawskiej wsi Baniocha

Kościół w Baniosze
Kościół w Baniosze

Rodzice pytają, z jakich powodów dzieci są zmuszane do udziału w takich dwuznacznych praktykach. Zrozumiałabym, gdyby w szkole zorganizowano okolicznościowy apel albo godzinę wychowawczą poświęconą tej katastrofie, ale przemarsz całej szkoły ze sztandarem na mszę to przesada. Jest chyba coś nie tak, gdy opłacani z naszych podatków nauczyciele zamiast na lekcje prowadzą dzieci do kościoła, mówi matka jednego z uczniów.

Kobieta zaznacza, że jest wierząca, ale chce pozostać anonimowa, dla dobra syna. Z jej relacji wynika, że wielu rodziców nie akceptuje tej sytuacji, lecz w małej społeczności wolą milczeć. Dla świętego spokoju.

Piotr Chmielewski, dziennikarz lokalnej gazety "Nad Wisłą", zwraca uwagę, że w małych społecznościach takich jak Baniocha są silne powiązania między Kościółem a szkołą i gminą.  Sytuacje, gdy cała szkoła - nauczyciele i dzieci - idzie na mszę, są tutaj na porządku dziennym. 

Źródło: wyborcza.pl