Blog poświęcony nieszczęściom i szkodom związanym z działalnością Kościoła katolickiego
RSS
piątek, 05 października 2018

Widziałem całkowity zanik wartości, obrzydliwe czyny dokonywane przez księży, mówi Kamil Tadeusz Jarzembowski, który jako nastolatek wyjechał do Watykanu, by zostać ministrantem.  

Kamil Tadeusz Jarzembowski
Kamil T. Jarzembowski: Kościół nie zainteresował się sprawą molestowania

Kamil ma dzisiaj 22 lata. Opowiada, że jako trzynastoletni chłopiec przybył do Watykanu pełen wiary i ufności w kościelne instytucje. Jednak to, co tam zobaczył, przepełnia go goryczą. W ubiegłym roku był jednym ze świadków, którzy w książce "Grzech pierworodny" napisanej przez dziennikarza Gianluigiego Nuzzi opowiedzieli o molestowaniu ministrantów w watykańskim seminarium San Pio. Na łamach włoskiej prasy Kamil wyznał, że widział, jak jego kolega był wykorzystywany seksualnie przez starszego seminarzystę.

Papież wiedział i nie reagował

W odwecie za publiczne ujawnienie tej sprawy Kamil został usunięty ze szkoły "za donos". Informacje o molestowaniu w watykańskim seminarium dotarły do papieża, który jednak nie zareagował. O mojej sprawie papież Franciszek wiedział od września 2014 roku, ale do dziś żadna instytucja kościelna czy watykańska nie wykazała śladu zainteresowania ani nie podjęła próby pomocy ofiarom molestowania, mówi Jarzembowski. 

Jego zdaniem, we Włoszech musi zmienić się nie tylko podejście Kościoła. Prokuratura i media również boją się tematu nadużyć seksualnych w Kościele. Mam nadzieję, że włoski wymiar sprawiedliwości otworzy na nowo sprawy molestowania. Ofiary doczekają satysfakcji a winni zostaną ukarani.

Kamil pomaga dzisiaj organizacjom, które walczą z nadużyciami seksualnymi w Kościele. Jedna z nich wytoczyła proces włoskiemu państwu za to, że nie reaguje na zło wyrządzane przez katolickich duchownych. Organizacje te wskazują, że wpływ Kościoła na politykę we Włoszech jest taki wielki, że część przedstawicieli władz uważa, iż trzeba zostawić Kościół w spokoju.  W tej sytuacji wszystkie przestępstwa seksualne księży są zamiatane pod dywan. 

Do tej pory jedyną reakcją włoskiego Kościoła na publiczne wypowiedzi Kamila Jarzembowskiego było nazwanie ich oszczerstwami.

W 2012 roku o Kamilu Jarzembowskim napisał "Mały Gość Niedzielny". Czy napisze również o ujawnionym przez Kamila molestowaniu w Watykanie?

Kamil Jarzembowski i Benedykt XVI

Źródła: fakty.tvn24.plwww.malygosc.pl